Menu Zamknij

Serwer nginx – minimalizowanie zbieranych danych w logach dostępu

Kończąc opisane dwa miesiące temu zmiany w polityce prywatności (https://blog.dsinf.net/2021/02/niedawne-ulepszenia-prywatnosci-uzytkownikow-blog-dsinf-net-i-foto-dsinf-net/), skończyłem projekt usuwania zbędnych danych z logów dostępu nginxa. Opiszę pokrótce gotowy fragment pliku konfiguracyjnego serwera i pokażę, jak skonfigurować Promtaila, żeby przetwarzał logi w nowym formacie.

Prometheus jako baza i system alertowania w mniej standardowych zastosowaniach

Prometheus to TSDB (TimeSeries DataBase, czyli po polsku mogłoby to być coś w rodzaju bazy danych szeregów czasowych) i zestaw lekkich agentów raportujących do niej, między innymi metryki zasobów systemu operacyjnego.
Osobiście używam go najwięcej do kolekcjonowania zasobów kontenerów i maszyn wirtualnych, stanu serwisów oraz pewnych podstawowych statystyk o bazach danych i serwerach nginx.
Posiadam w kolekcji jednak dwa małe projekty, wykorzystujące przydatną funkcję podstawowego agenta Prometheusa – node exportera – collector.textfile do dość prymitywnego, ale skutecznego publikowania własnych danych.

Naprawa aktywnego huba USB i rzecz o narzędziach diagnostycznych zasilania po USB (wraz z dygresją o samym zasilaniu USB i trybach ładowania)

Aktywny hub USB od D-linka model DUB-H7 to leciwa, ale bardzo mocna konstrukcja – zwłaszcza, jeśli chodzi o wykorzystanie jej w roli aż 7-portowej ładowarki. Niestety obydwa porty oznaczone symbolem pioruna, a więc te, które powinny dostarczać większy prąd jakiś czas temu przestały działać. Chcąc przywrócić sprzęt do świetności, musiałem zanurkować trochę w odmętach rosyjskojęzycznych forów internetowych i dość długo czekać na elementy zastępcze z Chin. Jednakże dzięki temu może powstać ten artykuł, który dodatkowo opowie o wykorzystywanych przeze mnie narzędziach diagnostycznych zasilania po USB, a także o samym zasilaniu USB i trybach ładowania.

Okresowy przegląd bezpieczeństwa i prywatności oraz narzędzie do list kontrolnych – Process Street

Listy kontrolne, w światach korpo-szczurów oraz IT znane bardziej jako checklisty, są bardzo przydatnym sposobem powtarzalnego wykonywania zadań, zwłaszcza okresowych. Jednym z nich może (moim zdaniem powinien) być przegląd bezpieczeństwa i prywatności osobistej – zestaw zadań od sprawdzenia, począwszy od weryfikacji czy do managera haseł nie wkradło się jakieś zbyt proste np. stworzone poza nim, poprzez wykonanie backupu kodów odzyskiwania MFA, aż po weryfikację uprawnień aplikacji na naszym telefonie.

Drukarka etykiet DYMO LabelWriter (450 DUO i nie tylko) udostępniana po sieci dla macOS i Windowsa

Kontynuując przygodę z moją drukarką etykiet DYMO (najpierw analizując baterię poprzednika, a potem instalując ją na Linuksie) postanowiłem udostępnić ją w sieci lokalnej – tak, żeby uniknąć przepinania kabla USB między urządzeniami. Tym razem jednak do wspieranych platform należy dodać Windowsa i macOS. W roli serwera druku – Raspberry Pi i stary, dobry CUPS.

Office 365 (Exchange Online) i wysyłanie maili z tego samego username w obydwu domenach

Exchange Online, jak to Exchange w ogólności może być irytujący. Tego, że tak oczywista sprawa, jak posiadanie dwóch domen i chęć wysłania maili używając tego samego użytkownika, ale różnych domen może być utrudnione – to się nie spodziewałem. Przykład konkretny i wcale nie tajny – dwa maile [email protected] i [email protected] hostowane na Office 365.

Kopie zapasowe linuksowej infrastruktury i nie tylko – Duplicati oraz jego monitorowanie za pomocą Prometheusa

Szukając systemu do tworzenia kopii zapasowej, który będzie działał zarówno na boxach na labowym serwerze, jak i na stacjach roboczych z Linuksem, Windowsem i macOS kilka lat temu zatrzymałem się na rozwiązaniu UrBackup, które opisałem tutaj. Skusiła mnie głównie funkcjonalność backupowania nie tylko plików, lecz i obrazów dysków twardych. Okazało się jednak, że działa ona głównie na Windowsie przez VSS (Volume Shadow Copy), a na Linuksach wymaga zewnętrznych skryptów, które zrobią migawkę systemu plików mniej, lub bardziej inteligentnie (np. za pomocą datto). Przez serię problemów z triggerowaniem zadań z serwera (głównie na stacjach roboczych, które nie są online 24/7) i przechodzeniem agentów w stan nieoperacyjny postanowiłem szukać dalej. Tym sposobem doszedłem do Duplicati i monitorowaniu go za pomocą Prometheusa.